Wycieczka w dniu 20 października 2017r

Jeden z ostatnich, pogodnych i złotych dni w ciągu tej jesieni.

Pięcioosobową grupą jedziemy do Górek Wielkich.

Tradycyjnie spotykamy się przy karczmie pod lotniskiem aby ulicą Antyczną zjechać w dół do Wapienicy. Przejeżdżamy obok stadionu, następnie przecinamy ulicę Jaworzańską i wspinamy się na wzgórze zwane Kalwarią.

Pierwszy odpoczynek przy tężni w Jaworzu. Stromy zjazd do amfiteatru i już jesteśmy w centrum uzdrowiska. Od Urzędu Gminy jedziemy wygodną drogą przez pola.

Jest ciepło, lekka mgiełka, przyroda bardzo malownicza. Przecinamy drogę wiodącą do Jaworza Nałęża i kierujemy się na Biery.

W Bierach po lasem nowa wiata, pod nią odpoczywamy delektując się jeszcze ciepłymi rogalikami upieczonymi przez małżonkę Grzegorza.

Dalsza droga przez las zachwycająca, ostatni nieliczni grzybiarze . Dojeżdżamy do Zagóry skąd skręcamy w lewo i i po pokonaniu głębokiego jaru osiągamy rejon Górek.

Jeszcze tylko las i osiedle Zawitalusz i już z daleka wita nas cukiernia „Bajka”. Tu Zbyszek „wkupuje się ” w grupę fundując nam przepyszne bezy z kremem.

Potem krótkie odwiedziny miejscowego cmentarza, na którym leży Zofia Kossak.

Wracamy przez Szpotawice, najpierw drogą asfaltową potem resztkami tegoż asfaltu przez las. Ostatni odpoczynek przy kościółku w Nałężu skąd wspaniały zjazd do Jaworza. Urozmaicamy sobie powrót przez Jaworze Górne jadąc obok  hotelu „Jawor” a potem pod lasem ulicą Podgórską. Rozstajemy się, pełni wrażeń przy zakręcie na lotnisko po pokonaniu około 40-tu kilometrów.

Jeśli pogoda w listopadzie dopisze czekajcie na komunikaty!

„Rowerujemy” w czwartki !