Wycieczka w dniu 11 października 2018

               W najbliższy czwartek planujemy wybrać się w lasy pszczyńskie i objechać jezioro Paprocany.
Tym razem chcemy dojechać do Pszczyny pociągiem.
Proponowany odjazd o godz. 8:07 z peronu 2 ze stacji Bielsko-Biała Główna.
Informacja dla osób, które chcą dojechać samochodami – pociąg przyjeżdża do Pszczyny o godzinie 8.33 – spotykamy się przy dworcu kolejowym w Pszczynie.  
Planowany dystans ok. 40 km.  
Pozdrawiamy i do zobaczenia – Gosia, Teresa i Witek

Wycieczka rowerowa 11.10.2018r

Przepraszam za to opóźnienie w relacji z wycieczki 20 września.
Przesłałam Wam opis j naszej pięknej wycieczki w letniej oprawie
i zapraszam na najbliższy czwartek11-go października aby w jesiennym słońcu pojeździć po lasach pszczyńskich.
Szczegóły podam w poniedziałek po wykładzie.
Konieczne są zgłoszenia, bo jedziemy samochodami
Pozdrawiam – Teresa

Wycieczka w dniu 20 września 2018 r.

                 Trzema samochodami wybraliśmy się do Skoczowa aby przejechać fragment Wiślanej Trasy Rowerowej. Pogoda znakomita, letnia niemalże, zatem pełni zapału wyruszamy. Po pokonaniu przeszkody w postaci niewygodnego przeniesienia rowerów przez tory kolejowe było już tylko lepiej. Wprawdzie obok szumiała ruchliwa szosa wiodąca w kierunku Ustronia i Wisły ale z czasem ścieżka rowerowa zaczęła prowadzić nas w większym oddaleniu. Jechaliśmy wzdłuż Wisły w kierunku jej źródeł z zamiarem dotarcia do jeziora Czerniańskiego, tj. miejsca gdzie spotykają się  Biała i Czarna Wisełka. Już jako Wisełka rzeka płynie dalej aby po przyjęciu Malinki wreszcie otrzymać dumną nazwę Wisła.  Większość naszej sześcioosobowej grupy jeszcze nie wiedziała, że czeka nas niespodzianka. Otóż po kilku kilometrach spotkaliśmy czekającego na nas Stasia, który, jako że przebywał na wypoczynku w Ustroniu wyjechał nam naprzeciw. Należy przy tym powiedzieć, że parę  dni wcześniej Stasio wyjechał swoim elektrycznym pojazdem na Równicę. Gorące brawa !
            W powiększonym gronie wjechaliśmy do Ustronia. Tutaj zatrzymaliśmy się na przerwę kawową w karczmie przy okazji obserwując plażowiczów na ustrońskich nadrzecznych bulwarach. Jak na środek tygodnia ruch był niemały – kuracjusze, rowerzyści, turyści, każdy chciał skorzystać z ostatnich dni lata. Droga, poprowadzona przy samej rzece jest przepiękna. Mijaliśmy sosnowe laski, zachwycaliśmy się zadbanymi domkami i tak dotarliśmy do przeszkody numer dwa, a mianowicie przejazdu przez ruchliwą szosę w Wiśle Obłaźcu. Jest to bardzo niebezpieczne miejsce, gdyż nie dość, że droga jest tu wąska to jeszcze przecięta przejazdem kolejowym. Z ulgą opuszczaliśmy to miejsce. Niedługo potem ukazała się nam ogromna bryła hotelu „Gołębiewski” i wjechaliśmy do tej znanej, turystycznej miejscowości. Obowiązkowo zatrzymaliśmy się przy pomniku Źródeł Wisły w zrewitalizowanym parku Kopczyńskiego. Stojąca na cokole dziewczęca postać z naręczem kwiatów nawiązywała do przedwojennej „Ślązaczki”. W czasie wojny pomnik ten została zniszczony, odtworzono go w roku 1974 ale po przebudowie parku, w roku 2014 zastąpiono go wierniejszą pierwowzorowi sylwetką.
              Droga cały czas prowadziła lekko pod górę. Minęliśmy Jonidło, Nową Osadę i skręciliśmy w dolinę Wisełki. Kolejny nasz przystanek to sztuczna, ośmiometrowa zapora przy byłym Domu Turysty PTTK „Nad Zaporą”. Ten bardzo znany i lubiany obiekt przez wiele lat niszczał  a teraz z zadowoleniem zaobserwowaliśmy, że jest remontowany. Kolejne pamiątkowe, wspólne zdjęcie  i z mozołem podjeżdżamy pod zaporę w Wiśle Czarne. Odsłania się nam spora tafla wody przepięknie okolona górami. Szusujemy po koronie zapory i w jej końcowym odcinku ustawiamy się do zdjęcia. Musimy stanowić ciekawy  widok – siedmioro rześkich seniorów na rowerach, bo stajemy się obiektem zainteresowania spacerującej pani, która koniecznie chce nas sfotografować. Czemu nie, mówimy i nawiązuje się miła rozmowa.
               Pora wracać. Zatrzymujemy się jeszcze w centrum Wisły na małe co nieco, odwiedzamy Adasia Małysza z białej czekolady w Domu Zdrojowym i na trasę.
W Ustroniu żegnamy bardzo zadowolonego z wycieczki Stasia.
Droga powrotna jest bardzo przyjemna bo cały czas z górki.
W Skoczowie odczytujemy przejechany dystans – 54 km . Pełni wrażeń i spełnieni rowerowo żegnamy się z obietnicą ponownego  wyruszenia na szlak.

            

Wycieczka w dniu 20.09.2018

Drodzy Rowerzyści,

Rozpoczynamy serię przejazdów wzdłuż  Trasy Wiślanej. 

W najbliższy czwartek, tj. 20.09.2018 jedziemy samochodami do Skoczowa aby stamtąd pojechać do Wisły Czarnego i z powrotem.

Całkowita długość trasy ok. 54 km.

Zgłoszenia na wycieczkę proszę przysyłać mailem określając czy możliwy jest przejazd samochodem i ile samochód może wziąć rowerów.

Z pozdrowieniami – Teresa

Wycieczka rowerowa do Zatora w dniu 21 sierpnia 2018 r.

Pomysł tej wyprawy narodził się już w ubiegłym roku. Przeszkodą w jego realizacji był dojazd do tego dość odległego od Bielska miejsca ale dzięki Grzegorzowi mogliśmy  te barierę pokonać. Punktualnie o ósmej rano na parking Retail Parku zajechał duży samochód do którego z łatwością zmieściło się kilka naszych rowerów. Reszta uczestników własnymi pojazdami dojechała do centrum Zatora, niewielkiego miasta leżącego na północ od Wadowic. Niespodziewanie Andrzej załatwił nam zwiedzanie izby regionalnej należącej do Stowarzyszenia Doliny Karpia i tak otrzymaliśmy sporą dawkę informacji o tym terenie. Pani Maria, prezes Stowarzyszenia opowiadała nam ciekawie o historii regionu a zwłaszcza o zamku a właściwie pałacu Potockich. Same określenia sal : myśliwska, paprociowa, bluszczowa, złota pobudzają wyobraźnię ale rzeczywistość niestety nie jest tak różowa. Pałac jest bardzo zaniedbany i nie można go zwiedzać. Na szczęście prawowici jego właściciele – potomkowie rodu Potockich wyasygnowali połowę ogromnej kwoty na jego rewitalizację i jest spora nadzieja, że będzie remontowany. Zostaliśmy hojnie obdarowani najnowszymi mapami dorzecza Skawy i ruszyliśmy na szlak. Pierwszym ciekawym obiektem był kościół w Palczowicach, następnie zajechaliśmy przed Kopiec Grunwaldzki w Rabusiowicach upamiętniający zarówno rocznicę zwycięstwa pod Grunwaldem jak i Tysiąclecie Państwa Polskiego  a także 80 rocznicę niepodległości Polski. Stamtąd wróciliśmy nad stawy Podolsze. Znajduje się tutaj stanowisko rzadkiego ptaka wodnego o nazwie ślepowron. Samego ślepowrona oczywiście nie widzieliśmy, ponoć można go obserwować w okresie lęgowym, ale mogliśmy podziwiać urok tego łowiska. Dalsza droga poprowadziła nas przez Smolice i Lipową nad stawy Spytkowickie. O tej porze są one bardzo spokojne, natomiast wiosną rozbrzmiewają głosami ptaków, które odbywają gody i zakładają gniazda. Minęliśmy duże gospodarstwo rybackie i wjechaliśmy na wygodną szutrówkę. Stawy porośnięte są tu łanami żółtych wodnych kwiatów. W końcu dotarliśmy do drogi łączącej Oświęcim z Krakowem i w tym ruchliwym miejscu pożegnaliśmy czworo uczestników, którzy wrócili do Zatora. Dalsza droga poprowadziła nas przez szczyt jedynej w tej okolicy górki ale potem było już płasko. Przecięliśmy Skawę w okolicy Grodziska i po chwili już biesiadowaliśmy nad stawem Graboszyce. W przygrzewającym mocno słońcu pojechaliśmy dalej fragmentem szlaku Doliny Karpia, potem okrążyliśmy stawy Bugaj i zameldowaliśmy się w Zatorze.

Nasza wycieczka w liczbach:

  • Ilość uczestników – 12 osób
  • Ilość km – 42

Następne planowane wycieczki – Wiślana Trasa Rowerowa, najpierw na odcinku Skoczów- Wisła Czarne i z powrotem, jesienią lub na wiosnę na odcinku Oświęcim – Kraków i z powrotem.

Do zobaczenia na szlaku – Teresa i Witek

 

Wycieczka rowerowa w dniu 16 sierpnia 2018 r.

 Po długiej przerwie ponownie ruszyliśmy na szlak rowerowy. Grupa niewielka / 7 osób / ale silna pojechała tym razem w kierunku Brennej. Małgosia poprowadziła nas częściowo nieznaną drogą przez Jaworze, potem już tradycyjnie dotarliśmy do Jaworza Nałęża. Rześki poranek powoli zamieniał się w upał ale nas chronił jeszcze las w rejonie Szpotawic. Przejechawszy slalomem drogę Nałęże – Szpotawice zatrzymaliśmy się na krótką przerwę konsumpcyjną. Wtedy właśnie zadzwoniła do nas Czesia, która już dotarła do „Bajki”. Droga spod lasu do Górek Wielkich to dla rowerzysty rozkosz, z powrotem już niekoniecznie. Na razie jeszcze o tym nie myślimy i w znakomitych nastrojach zajeżdżamy pod „naszą” cukiernię. Nasyceni słodkościami i wyborną kawą jedziemy do Brennej. To znów pomysł Małgosi, trzeba przyznać, że znakomity. Trasa wiedzie brzegiem Brennicy, jest łatwa i malownicza. Z prawej strony, na zboczu Równicy ukazuje się ARKA Koniecznego, szklany dom, który zrobił w ostatnich latach ogromną furorę. To następny obiekt do odwiedzenia, zostawiamy go jednak na osobną wycieczkę. Przed samą  Brenną  robimy kolejny przystanek gastronomiczny. Tu dociera do nas Witek i w komplecie szusujemy bulwarami w samym centrum tej popularnej wczasowej miejscowości. Nasz pobyt uwieczniamy zdjęciem z banerem Akademii Seniora na tle amfiteatru i jedziemy do informacji turystycznej po mapy i foldery. Przy okazji dowiadujemy się, że w październiku zostanie tu otwarte Muzeum Zielarstwa, tzw. Dom Zielin. I znowu pomysł na kolejny wyjazd.

              Czas jednak wracać. Tą samą drogą bo innego wyjścia nie ma. W Szpotawicach rozdzielamy się, bo Czesia musi zdążyć do pracy, reszta zaś powolutku zmierza w kierunku Jaworza i Bielska. Wycieczka ta zaowocowała  kilkoma pomysłami, których jednak na razie nie chcemy zdradzać. Oby tylko dopisało zdrowie, kondycja i pogoda.

Więcej zdjęć z wyprawy rowerowej do Zatora.

Małgorzata udostępnia na poniższym linku

https://photos.app.goo.gl/vT2pS2tJQ3B1LhLN8

Jutrzejsza wycieczka rowerowa

Jutro, tj. czwartek, 16 sierpnia wybieramy się do Brennej.

Kto jest chętny, zapraszamy o godzinie 9-tej na parking koło Kauflandu.

Proponowana trasa:

lotnisko-Wapienica-Jaworze Nałęże-Szpotawice-Górki-Brenna wzdłuż Brennicy, powrót tą samą drogą.

Pozdrawiamy – Teresa i Małgosia

Wyjazd w dniu 21 sierpnia 2018 r

Witam gorąco. Nareszcie mam dla Was propozycję. I to nie byle jaką. W dniu 21 sierpnia 2018 r, spotykamy się koło Retail Park – naprzeciw Kauflandu i jedziemy busem oraz samochodami w rejon Zatora.

Proponowana trasa wokół Zatora ma długość 44 km i wiedzie pięknymi szlakami wśród stawów. Rejon ten jest zwany Doliną Karpia. Trasa prowadzi przez miejscowości: Zator- Smolice-Palczowice-Grodzisko-Podlesie-Podolsze-Zator.

Wiadomość tę oparłam na stronie internetowej www.traseo.pl/trasa/zator-3.

Rowery załadujemy do busa, potrzebne będą linki, paski, przekładki itd, żeby rowery się nie uszkodziły w transporcie, proszę o tym pomyśleć i wziąć do samochodu. W busie nie będzie już miejsca dla pasażerów więc pojedziemy autami do Zatora.

Spotykamy się o godzinie 8 rano . Proszę się zgłosić mailowo bo ilość miejsc jest ograniczona. Koszt wynajmu busa ok. 20 zł na osobę, będzie zależny od ilości osób.

Pozdrawiamy : Teresa, Grzegorz, Witek

Zapraszam na kolejną wycieczkę rowerową:

Data: 3 maj 2018 r. – czwartek

Zbiórka: godz. 9-ta pod pomnikiem kolo Gemini

Trasa: Lipnik – Hałcnów – Pisarzowice – szlak Ogrodów Wilamowickich / z Pisarzowic przez Hecznarowice-Wilamowice-Dankowice-Starą Wieś do Pisarzowic