Wycieczka rowerowa w dniu 16 sierpnia 2018 r.

 Po długiej przerwie ponownie ruszyliśmy na szlak rowerowy. Grupa niewielka / 7 osób / ale silna pojechała tym razem w kierunku Brennej. Małgosia poprowadziła nas częściowo nieznaną drogą przez Jaworze, potem już tradycyjnie dotarliśmy do Jaworza Nałęża. Rześki poranek powoli zamieniał się w upał ale nas chronił jeszcze las w rejonie Szpotawic. Przejechawszy slalomem drogę Nałęże – Szpotawice zatrzymaliśmy się na krótką przerwę konsumpcyjną. Wtedy właśnie zadzwoniła do nas Czesia, która już dotarła do „Bajki”. Droga spod lasu do Górek Wielkich to dla rowerzysty rozkosz, z powrotem już niekoniecznie. Na razie jeszcze o tym nie myślimy i w znakomitych nastrojach zajeżdżamy pod „naszą” cukiernię. Nasyceni słodkościami i wyborną kawą jedziemy do Brennej. To znów pomysł Małgosi, trzeba przyznać, że znakomity. Trasa wiedzie brzegiem Brennicy, jest łatwa i malownicza. Z prawej strony, na zboczu Równicy ukazuje się ARKA Koniecznego, szklany dom, który zrobił w ostatnich latach ogromną furorę. To następny obiekt do odwiedzenia, zostawiamy go jednak na osobną wycieczkę. Przed samą  Brenną  robimy kolejny przystanek gastronomiczny. Tu dociera do nas Witek i w komplecie szusujemy bulwarami w samym centrum tej popularnej wczasowej miejscowości. Nasz pobyt uwieczniamy zdjęciem z banerem Akademii Seniora na tle amfiteatru i jedziemy do informacji turystycznej po mapy i foldery. Przy okazji dowiadujemy się, że w październiku zostanie tu otwarte Muzeum Zielarstwa, tzw. Dom Zielin. I znowu pomysł na kolejny wyjazd.

              Czas jednak wracać. Tą samą drogą bo innego wyjścia nie ma. W Szpotawicach rozdzielamy się, bo Czesia musi zdążyć do pracy, reszta zaś powolutku zmierza w kierunku Jaworza i Bielska. Wycieczka ta zaowocowała  kilkoma pomysłami, których jednak na razie nie chcemy zdradzać. Oby tylko dopisało zdrowie, kondycja i pogoda.

Więcej zdjęć z wyprawy rowerowej do Zatora.

Małgorzata udostępnia na poniższym linku

https://photos.app.goo.gl/vT2pS2tJQ3B1LhLN8

Jutrzejsza wycieczka rowerowa

Jutro, tj. czwartek, 16 sierpnia wybieramy się do Brennej.

Kto jest chętny, zapraszamy o godzinie 9-tej na parking koło Kauflandu.

Proponowana trasa:

lotnisko-Wapienica-Jaworze Nałęże-Szpotawice-Górki-Brenna wzdłuż Brennicy, powrót tą samą drogą.

Pozdrawiamy – Teresa i Małgosia

Wyjazd w dniu 21 sierpnia 2018 r

Witam gorąco. Nareszcie mam dla Was propozycję. I to nie byle jaką. W dniu 21 sierpnia 2018 r, spotykamy się koło Retail Park – naprzeciw Kauflandu i jedziemy busem oraz samochodami w rejon Zatora.

Proponowana trasa wokół Zatora ma długość 44 km i wiedzie pięknymi szlakami wśród stawów. Rejon ten jest zwany Doliną Karpia. Trasa prowadzi przez miejscowości: Zator- Smolice-Palczowice-Grodzisko-Podlesie-Podolsze-Zator.

Wiadomość tę oparłam na stronie internetowej www.traseo.pl/trasa/zator-3.

Rowery załadujemy do busa, potrzebne będą linki, paski, przekładki itd, żeby rowery się nie uszkodziły w transporcie, proszę o tym pomyśleć i wziąć do samochodu. W busie nie będzie już miejsca dla pasażerów więc pojedziemy autami do Zatora.

Spotykamy się o godzinie 8 rano . Proszę się zgłosić mailowo bo ilość miejsc jest ograniczona. Koszt wynajmu busa ok. 20 zł na osobę, będzie zależny od ilości osób.

Pozdrawiamy : Teresa, Grzegorz, Witek

Zapraszam na kolejną wycieczkę rowerową:

Data: 3 maj 2018 r. – czwartek

Zbiórka: godz. 9-ta pod pomnikiem kolo Gemini

Trasa: Lipnik – Hałcnów – Pisarzowice – szlak Ogrodów Wilamowickich / z Pisarzowic przez Hecznarowice-Wilamowice-Dankowice-Starą Wieś do Pisarzowic

 

Wycieczka rowerowa 26 kwietna 2018r

Zapraszamy wszystkich chętnych rowerzystów na wycieczkę w dniu jutrzejszym.

Zbiórka: godz. 9-ta przy pomniku koło Gemini.

Proponowana trasa : Gemini – przejazd przez miasto ścieżkami rowerowymi do dworca Bielsko-Biała Główna – wzdłuż rzeki Białej do Czechowic – Dziedzic Południowych i Bestwinki – Kaniów.

Powrót: przez Czechowice – Ligotę – Mazańcowice.

Do zobaczenia – Teresa i Witek

Wycieczka rowerowa w dniu 5 kwietnia 2018 r.

Nasz sezon rowerowy rozpoczęliśmy spotykając się tradycyjnie koło Karczmy pod Lotniskiem. Stamtąd wyruszyliśmy siedmioosobową grupą w kierunku Jaworza. Najpierw stromy zjazd ulicą Antyczną potem przejazd obok obiektów sportowych w Wapienicy. Wiosną kwitną tu całe łany zawilców.  Dalej droga wiodła wzdłuż torów byłej linii kolejowej Bielsko-Skoczów. Pogoda nam dopisała, było dość ciepło, czasem pokazało się słońce. Ponownie przecięliśmy ulicę Bielską i skierowaliśmy się na Jaworze. Witek wybierał boczne drogi aby unikać ruchu samochodów. Znaną nam już trasą koło Czerwonego Dworu dojechaliśmy do kościoła w Bierach gdzie zrobiliśmy postój. Stąd już niedaleko do Świętoszówki i  restauracji Dwór Świętoszówka, gdzie podają wyborną kawę.

             Przyznać należy, że takie miłe chwile spędzone na pogwarkach na długo zapadają w pamięć. No, ale pora wracać. Z powrotem dojechaliśmy do kościoła w Bierach a potem w kierunku Bielska przez Jaworze.

             Przejechaliśmy ok. 36 kilometrów co jak na pierwszy raz w nowym sezonie jest odległością w sam raz. Bardzo się cieszymy, że dalej wśród nas jest Stasio i to w bardzo dobrej kondycji. Nasza grupa trochę się rozrosła liczy w tej chwili 8 osób.  Będziemy się spotykać w czwartki o ile oczywiście dopisze pogoda.

Teresa i Witek

Wycieczka w dniu 20 października 2017r

Jeden z ostatnich, pogodnych i złotych dni w ciągu tej jesieni.

Pięcioosobową grupą jedziemy do Górek Wielkich.

Tradycyjnie spotykamy się przy karczmie pod lotniskiem aby ulicą Antyczną zjechać w dół do Wapienicy. Przejeżdżamy obok stadionu, następnie przecinamy ulicę Jaworzańską i wspinamy się na wzgórze zwane Kalwarią.

Pierwszy odpoczynek przy tężni w Jaworzu. Stromy zjazd do amfiteatru i już jesteśmy w centrum uzdrowiska. Od Urzędu Gminy jedziemy wygodną drogą przez pola.

Jest ciepło, lekka mgiełka, przyroda bardzo malownicza. Przecinamy drogę wiodącą do Jaworza Nałęża i kierujemy się na Biery.

W Bierach po lasem nowa wiata, pod nią odpoczywamy delektując się jeszcze ciepłymi rogalikami upieczonymi przez małżonkę Grzegorza.

Dalsza droga przez las zachwycająca, ostatni nieliczni grzybiarze . Dojeżdżamy do Zagóry skąd skręcamy w lewo i i po pokonaniu głębokiego jaru osiągamy rejon Górek.

Jeszcze tylko las i osiedle Zawitalusz i już z daleka wita nas cukiernia „Bajka”. Tu Zbyszek „wkupuje się ” w grupę fundując nam przepyszne bezy z kremem.

Potem krótkie odwiedziny miejscowego cmentarza, na którym leży Zofia Kossak.

Wracamy przez Szpotawice, najpierw drogą asfaltową potem resztkami tegoż asfaltu przez las. Ostatni odpoczynek przy kościółku w Nałężu skąd wspaniały zjazd do Jaworza. Urozmaicamy sobie powrót przez Jaworze Górne jadąc obok  hotelu „Jawor” a potem pod lasem ulicą Podgórską. Rozstajemy się, pełni wrażeń przy zakręcie na lotnisko po pokonaniu około 40-tu kilometrów.

Jeśli pogoda w listopadzie dopisze czekajcie na komunikaty!

„Rowerujemy” w czwartki !