Krótki opis spaceru z 14-go listopada br.

W Dniu Seniora nasza 20 osobowa grupa ruszyła na spacer Doliną Luizy.

Z radości, że takie święto nazwaliśmy (tylko dla nas) jeden z wodospadów Wodospadem Seniora 🙂

Jeszcze mogliśmy podziwiać w lesie resztę jesiennego złota.

Minęliśmy zameczek myśliwski Sułkowskiego, czyli obecną leśniczówkę, dalej powędrowaliśmy wzdłuż potoku Barbary do bukowego lasku.

Zatrzymaliśmy się na mostku przy wodospadzie, w miejscu idealnym dla „morsów”- Grażynka nie dała się jednak namówić na kąpiel….

7 osób poszło dalej na pętlę, przywitać pierwszy zimowy szlak (zdjęcie Krysi), pozostali, napełnieni leśnym powietrzem ruszyli w drogę powrotną.

Spacer uwieczniły fotografie Steni

Karina

 

 

Spacer 7-go listopada

Wyruszyliśmy z Cygańskiego Lasu i powędrowaliśmy w stronę Dębowca.

Nasza liczna grupa (24 osoby) szła tą piękną trasą nie pierwszy raz.

A jednak zawsze urzeka nas nowo odkrytymi obrazami i pięknem, tym razem złotego, jesiennego lasu.

Miło spędzony czas w schronisku na Dębowcu zakończył naszą wędrówkę.

Szkoda, że z Dębowca zobaczyliśmy ścielący się nad naszym Bielskiem smog….

Karina

 

Zdjęcia są autorstwa Steni, oprócz ostatniego, którego autorką jest Gosia Leśniowska.

Stefanka czyli Kozia Góra 24 października 2017r

Dzień był wilgotny, ale bezdeszczowy.

Nasza „piętnastka” dziarsko ruszyła z Cygańskiego Lasu na Kozią Górkę.

Stopniowo pojawiała się mgła, ale przecież to dobre na cerę…

W Stefance odpoczywaliśmy przyjemnie przy „okrągłym stole”.

Tymczasem mgła opadła i w drodze powrotnej znów mogliśmy podziwiać piękne barwy jesieni.

Karina

 

 

Goczałkowice – Zapora, 17 października 2017

Spacer w Goczałkowicach otarł się o rekordy – było około 10 km i było uczestników 36,
czego dotychczasowe kroniki jeszcze nie zanotowały.
Było słonecznie, było wesoło, były czaple na jeziorze – prawie sielanka złoto – jesienna.

„Pożegnanie lata”

Nasze „pożegnanie lata” udało się nadspodziewanie.

Uczestniczyło 30 osób. Kiedy przybyliśmy w Bystrej na planowane miejsce, zgodnie z obietnicą pana Podleśniczego, zastaliśmy wykoszone chaszcze i piękne polana drewna.

Gdy zapłonęło ognisko, piekliśmy nasze kiełbaski, śpiewaliśmy wesołe piosenki i tak radośnie spędziliśmy czas.

Dokumentację fotograficzną przygotowały Stenia i Alinka.

Dziękuję całej grupie za radosny nastrój i może faktycznie pomyślimy o „powitaniu jesieni”  🙂

Karina

 

Spacer 18-go wrzesnia

Było pięknie – słonecznie i ciepło.

Aż trudno uwierzyć, że pomiędzy deszczowymi dniami, jeden miał dla nas tak wymarzoną pogodę.

W Kapiasowych Ogrodach przywitała nas feeria barw roślin późnego lata i wczesnej jesieni, odświeżonych po deszczu.

Wrzosy białe,różowe i fioletowe: jedne nieśmiało rozkwitające,inne już w pełnej barwie.

I nasz ukochany lasek brzozowy, gdzie możemy przytulić się do drzewa 🙂

Po dobrej kawie wróciliśmy zadowoleni i spełnieni .

Karina

Wspomnienia

Z powodu paskudnej pogody Grupa Spacerowa miała 12-go września przymusowy odpoczynek.

Dla poprawienia nastroju i przypomnienia pięknego lata 2014r załączam zdjęcia Steni ze spaceru z Jaworza do Wapienicy  –  z tej samej trasy, którą Grupa przeszła w zeszłym tygodniu.

Spacer 5-go wrzesnia

 

Oto kilka zdjęć z wtorkowego spaceru Grupy Spacerowej na trasie z Wapienicy do Jaworza.

Tym razem zdjęcia będą bez komentarza, bo niezmordowane Spacerowiczki są po prostu zmęczone i wykończone deszczem, który towarzyszył im w drodze powrotnej.

Po tak intensywnych „wakacjach” Grupy Spacerowej jest to najzupełniej zrozumiałe i z pewnością będzie wybaczone.

 

 

Opis spaceru z 29 sierpnia.

Nasza 20-osobowa grupa przeszła ścieżką przyrodniczą w Lasku Wilkowickim.

Poznaliśmy różne siedliska ekologiczne wilkowickiego lasu oraz ich urozmaiconą przyrodę na wszystkich piętrach. Roślinność późnego lata cieszyła nasze oczy i umysły- kwitnące niecierpki,ostrożeń oblegany przez pszczoły,owoce czeremchy,jarzębiny, czy pięknie rozłożony na pniu grzybek Wroślak różnobarwny.

W drodze powrotnej podziwialiśmy ukwiecone ogrody.

Może tyle estetycznych wrażeń starczy nam na tydzień?

Karina

 

Spacer wzdłuż Stawów Komorowickich.

Mimo, iż chmury wróżyły pogodę „urozmaiconą”, nasza dwudziestka ruszyła na spacer wzdłuż Stawów Komorowickich. I było warto.

Z dala od miejskiego zgiełku wdychaliśmy nadwodne, świeże powietrze.

Po drodze pięknie prezentowały się dęby szypułkowe, olchy, brzozy a piętro niżej

czerwona kalina, dzika róża i głogi. Różne odcienie różu niecierpków, złocista nawłoć

i bladoróżowe rdesty cieszyły nasz wzrok.

I ten jedyny śpiewający wśród trzcin ptaszek-trzcinniczek przypominał, że jeszcze trwa lato.

Na wodzie ładnie prezentowały się pomponiki strzałki wodnej, a samotny łabędź wyglądał jakoś tajemniczo…

W prywatnym ogrodzie zobaczyliśmy kapliczkę Madonny z Dzieciątkiem zrobioną w pniu starej lipy – śliczna!

Postanowiliśmy tą ścieżką pójść jeszcze jesienią, zimą i wiosną.

Zakończyliśmy nasz spacer w miłej prywatnej kawiarence kawą i ciastem.

Alinka udokumentowała nasz dzisiejszy spacer fotografiami.

Karina