Spacer 27 marca 2018 r.

Spotykamy się na przystanku Armii Krajowej/Parking o godz. 10:00.

Autobus nr 8 rusza z przystanku przy Dworcu PKS o godz. 9:30.

Można też dojechać autobusem nr 7.

     O godz. 10:00 wyruszamy na Dębowiec a następnie  w kierunku Wapienicy. Tym razem schodzimy w stronę lotniska, które potem omijamy ul. Jeżynową i dalej wzdłuż rzeki dochodzimy do kawiarni Zdrowaka. 

      Z okazji nadchodzących świąt biletem wstępu do kawiarni będzie jajko – pisanka własnego wyrobu. Może być tylko „cebulowa”!

Wybierzemy najładniejszą pisankę a potem podzielimy się jajeczkiem i przegryziemy ciasteczkiem, aby  mieć radosną Wielkanoc!

       Do zobaczenia z wesołą gromadką – Katarzyna Lekki

Wtorek 20 marca 2018 w Czechowicach

Obejrzeliśmy jeden z najbardziej  interesujących kościołów na Śląsku – Kościół Jezusa Chrystusa Odkupiciela znajdujący się w Czechowicach-Dziedzicach, powstały w latach 1995- 1998,  zaprojektowany i zbudowany przez architekta Stanisława Niemczyka  zwanego polskim Gaudim. Zachwyciła nas ta świątynia swoją oryginalnością.  Zadziwiająca to budowla; z trzema wieżami, wyrastającymi z podłoża, z ceglanymi murami inkrustowanymi kamieniem polnym i specjalnie wypalaną cegłą, drogą krzyżową utworzoną z przywiezionych z Portugalii azulejos, ciepłym, niedużym kameralnym, jednoprzestrzennym wnętrzem i wieloma  elementami i detalami,  których wymienić i obejrzeć za pierwszym razem nie sposób.

Stenia

Topienie Marzanny

Hu! hu! ha! Nasza zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy,
mroźnym śniegiem w oczy prószy,
wichrem w polu gna!
Nasza zima zła!
 
Hu! hu! ha! Nasza zima zła!
Płachta na niej długa, biała,
w ręku gałąź oszroniała,
a na plecach drwa…
Nasza zima zła!
 
Hu! hu! ha! Nasza zima zła!
A my jej się nie boimy,
dalej śnieżkiem w plecy zimy,
niech pamiątkę ma!
Nasza zima zła!
 
Z wielkim hukiem, na kolorowo i z pieśnią na ustach pożegnaliśmy zimę. Miało to miejsce w nad rzeką Białą w dzień przesilenia, czyli 20 marca. Dziękujemy Danusi i Bronkowi za przygotowanie oprawy artystycznej naszej uroczystości.

                                                                                                                                                                             Stena

 

Spacer 13-go marca

W Goczałkowicach Zdroju nasza 20 osobowa grupa ruszyła ochoczo ścieżką spacerową wokół stawów. Dzięki niezłej pogodzie wreszcie mogliśmy odczuć pierwsze symptomy wiosny. Może nie dzięki świeżej zieleni, której na razie jest jak na lekarstwo, ale dzięki różnorakim trelom ptasząt, które powodowały, że radośniej robiło się na sercu.

Niektórzy podnosili sobie również temperaturę ciepłym napojem, którym częstował jak zwykle Korneliusz.

Tradycyjnie zakończyliśmy nasz spacer w ulubionej Malwie

Karina

Straconka z Langiewicza przez Złoty Potok,  20 lutego 2018

W radosnym nastroju ruszamy w stronę w stronę słońca, jak zwykle bowiem czekają na nas miłe niespodzianki.

Tę  największą przygotował Korneliusz zapraszając uczestników do swojego domu, by zaprezentować swoją kolekcję minerałów i

skamielin przywiezionych z podróży po świecie. 

Potem na zboczach gór obejrzeliśmy domy nowobogackich, niestety,  zapowiadanych widoków nie było, góry spowiła mgła, a  nad Bielskiem wisiał smog. Pozostał nam ostatni etap –

powrót Straceńskimi Bulwarami i  herbata  przy wspólnym stole  w „Harnasiu”.

 

Wtorek 13 luty

Obdarzył nas luty szczodrze – sporo śniegu, spora gromada i dużo niespodzianek: a to boski napój (Korneliusz), kruche ciasteczka (Karina) i na końcu – po trudach spaceru – dobry śledź w karczmie “Pod lotniskiem”

Dziękujemy Karinie za zorganizowanie udanej wyprawy.

                  Wapienica – Aleksandrowice (lotnisko okrążone)

Straconka, 6 luty 2018r

                                                 Tadeusz Gicgier

Zima jest piękna do pewnego stopnia… Celsjusza.

 

    Spacerowiczom te kilkanaście stopni poniżej zera nie przeszkodziło cieszyć się urokami prawdziwej zimy.  

Taki dzień zdarza się tylko raz !

 

Wapienica 30 stycznia 2018.

„Szumi las… Ma czas.” (Jan Sztaudynger)

                                                             

        Dwunastoosobową grupą ruszamy przez las kierując się ku Zaporze i zatrzymując się tylko przy Wodospadzie Seniora.

Tu Grażyna zaprezentowała nam miejsce, w którym odbywa zimowe kąpiele.

Mijając zaporę drogą Wielkiej Pętli dochodzimy do kolejnego wodospadu na rzece Barbara.

Wracając, trochę na dłużej zatrzymujemy się w  Dziupli,

gdzie nowy kolega Korneliusz bawił nas fraszkami Jana Sztaudyngera i nie tylko…

Dalszy ciąg i zakończenie poetyckiego spaceru odbyło się w Krzywej Chacie.

Tutaj też podjęto jednogłośnie uchwałę o następnym, podobnym poetyckim spotkaniu.

Termin i miejsce będą ogłoszone przez Grażynę.

Stenia

Opis spaceru nad Stawy Komorowickie

Od przystanku „trójki” ruszyliśmy ( 23 osoby) nad Stawy Komorowickie.

Było lekko mroźnie i cicho. Drzewa i krzewy nadal w stanie zimowego odpoczynku, choć przez dziwną pogodę na leszczynie zwisały już kwiatostany.

Ptaszki jeszcze nie śpiewały, ale wśród drzew mignęły na chwilę kopciuszki i kowalik.

Stawy pokryte cienką warstwą lodu i śniegu. Na jednym z nich siedziały

„zamyślone o ciężkim czasie” cztery czaple.Niestety na nasz widok odleciały.

Oprócz wartości rekreacyjnej, nasz spacer miał ważny cel: nazbieranie trzciny na domki dla zapylaczy. Na oddzielających stawy groblach ruszyliśmy „w trzy sekatory” i udało się!

Po ok. 5-ciu kilometrach zagrzaliśmy się u P.Małgosi, która upiekła nam ciasto do kawy.

Bardzo wesoło zakończyliśmy spacer

Karina 

SPACER 16.01.2018r   LOTNISKO – WAPIENICA

W grupie 24 osób w dobrych nastrojach wyruszyliśmy z przystanku przy ul. Cieszyńskiej w kierunku Aeroklubu.

Po wejściu na ścieżkę spacerową nasze dobre humory szybko prysły, bo zaskoczył nas silny i porywisty wiatr oraz towarzysząca mu mocna zadymka śnieżna.

Z tego powodu nasza grupa się podzieliła – część osób zupełnie się wycofało, część osób zrezygnowała z dalszego spaceru dopiero przy byłej karczmie “Pod Strusiem” ale pozostała, odważna 18 osobowa grupa ruszyła ulicami Łowiecką i do Wapienicy.

Wiatr w dalszym ciągu smagał nasze policzki, ale też przegonił śnieżne chmury i zaświeciło piękne słońce, które towarzyszyło nam do końca spaceru.

Wzdłuż ul. Dębowiec zauważyliśmy wycięte drzewa – teren przygotowywany jest pod ścieżkę rowerową.

Na potoku Wapienica podziwialiśmy piękne lodowe rzeźby a także spotkaliśmy naszego “znajomego” pluszcza – „znajomego” z poprzednich wycieczek.

Spacer zakończyliśmy w cukierni w centrum Wapienicy.

Pozdrawiam Ala