Wycieczka w dniu 23 stycznia 2018 r.

Zapraszam na kolejną wycieczkę. Tym razem będziemy zwiedzać zamek w Grodźcu.

Wyjazd autobusem firmy Linea Trans o godz. 8:57  relacji Bielsko-Cieszyn  z przystanku Warszawska Dworzec obok dolnej płyty Dworca PKS, powrót do Bielska ok. godziny 14-tej.

Ze względu na fakt, że jednorazowo do zamku może wejść tylko grupa dwudziestoosobowa bardzo proszę o zgłaszanie chęci wzięcia udziału w zwiedzaniu telefonicznie 734 134 153 bądź e-mailem plo@plo.bielsko.pl  do dnia 19 stycznia /piątek/.

W przypadku większej ilości chętnych zrobimy następną  wycieczkę.

Do zobaczenia – Teresa Kubik

Wycieczka w dniu 9 stycznia 2018 r.

              Celem naszej kolejnej wycieczki, w której uczestniczyły 33 osoby  była Bestwina, do której dotarliśmy miejskim autobusem linii 56. Na przystanku Janowice Kościół powitała nas Jadzia, która barwnie i wyczerpująco przekazała nam najważniejsze fakty z historii Janowic. Mówiła m.in. o Janie Kubiku, żyjącym  na tym terenie pośle do parlamentu wiedeńskiego, współpracującym z księdzem Stojałowskim. Z zawodu stolarz, był nie tylko politykiem ale także publicystą i wielkim społecznikiem – przekazał bowiem swoje grunty na budowę szkoły powszechnej.

Droga nasza wiodła przez las janowicki, pogoda nam dopisywała, świeciło zimowe słońce, w doskonałych humorach po pięciu kilometrach doszliśmy do Bestwiny. Pierwszym zwiedzanym obiektem był pałac późno klasycystyczny z 1826 roku, zbudowany przez Karola Habsburga z Żywca. Spotkaliśmy się tam z naszym przewodnikiem panem Andrzejem Wojtyłą, który jest kustoszem miejscowego muzeum oraz, jak się dowiedzieliśmy radnym Gminy Bestwina. Pan Andrzej z wielką znajomością rzeczy opowiedział nam o historii pałacu, w szczególności o jego ostatnich mieszkańcach – Leonie Karolu Habsburgu i jego żonie Marii Klotyldzie.

Następnie przeszliśmy do kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że nie trzeba daleko wyjeżdżać, żeby ujrzeć coś unikalnego. W kościele bowiem, za ołtarzem znajdują się renesansowe płyty nagrobne właściciela Bestwiny z XVI wieku Stanisława Myszkowskiego oraz jego żony Jadwigi z Tęczyńskich. Płyty te przez wiele dziesięcioleci były zasłonięte przez Wielki Ołtarz, obecnie są po renowacji. W trakcie odnawiania są również freski w prezbiterium kościoła.

Na koniec zwiedzania miejscowości nasz przewodnik zaprosił nas do muzeum regionalnego im. ks. Zygmunta Bubaka. Zobaczyliśmy tam wozownię z dwiema kolasami oraz salę narzędzi rolniczych. Później szczelnie wypełniliśmy maleńką izbę, tzw. Józefową, gdzie na ścianach wisiały święte obrazy a pod nimi stały skrzynie w których kiedyś przechowywane były wyprawy dla panien wstępujących w związek małżeński. Z kuchni było przejście do tzw. piknej izby, która, położona z dala od pomieszczeń dla zwierząt, pełniła funkcję specjalną. Do niej zapraszano gości, tu kładziono chorych, przechowywano odświętną odzież itp.

Ostatnim etapem naszych odwiedzin Bestwiny była  restauracja „Ryszkówka”. W jej klimatycznych wnętrzach spędziliśmy czas, który dzielił nas od powrotu do Bielska. Był to moment na degustację potraw, spokojne rozmowy i planowanie następnych wycieczek.

Ogromne wyrazy uznania przekazujemy Jadzi Konarskiej, która jako mieszkanka Janowic z wielkim zaangażowaniem włączyła się w organizację tej wycieczki.

Wycieczka w dniu 9 stycznia 2018 r.

Zapraszamy na wycieczkę do Bestwiny.

Spotykamy się na przystanku MZK przy ulicy Piłsudskiego od strony „Klimczoka” i jedziemy autobusem MZK nr 56 o godzinie 9.28. Wysiadamy na przystanku Janowice kościół. Stamtąd pod przewodnictwem Jadzi Konarskiej idziemy 5 kilometrów przez las do Bestwiny gdzie będziemy zwiedzać: Parafię Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, były pałac Habsburgów gdzie obecnie znajduje się Urząd Gminy oraz Muzeum Regionalne.

Finał przewidziany jest w miejscowej pizzerii „Ryszkówka”.

Powrót autobusem nr  56 ok. godziny 14-tej.

Do zobaczenia.   

Teresa Kubik

Jadwiga Konarska

Wycieczka w dniu 21 listopada 2017 r.

Zgodnie z obietnicą  w kolejny wycieczkowy wtorek pojechaliśmy do Brennej. Tym razem współorganizatorem był Paweł, który poprowadził nas Szlakiem Wspomnień od przystanku Brenna Kotarz przez Bukowy Groń na Błatnią. Zaczął padać drobny śnieg, im wyżej tym jego pokrywa była obfitsza. Wspaniale na tym tle prezentowały się złote igiełki modrzewi i ostatnie jesienne liście. Po ok. godzinnym marszu dotarliśmy do Krzyża Zakochanych. Został on ufundowany przez młodą dziewczynę z Bielska, której rodzice zabronili wyjść za mąż za ukochanego, który był niższego stanu. Krzyż został zaprojektowany przez Ludwika Konarzewskiego i wyrzeźbiony z drewna modrzewiowego.  Otaczał nas niebywale piękny, zimowy krajobraz. Nasza szesnastka dzielnie pokonała  Bukowy Groń i dotarła do szlaku łączącego Błatnią z Klimczokiem. Na podszczytowej polanie hulał porywisty wiatr, niebawem jednak we mgle pojawiło się schronisko. Po dłuższym odpoczynku rozpoczęliśmy schodzenie w kierunku Wapienicy. Pod samym szczytem Błatniej znajduje się samotna chałupa góralska. Ilekroć tamtędy przechodzimy Witek opowiada nam historię jej mieszkańca Jadamka /Adama/ Grenia, który był niezwykle porywczym człowiekiem. Wynikały z tego najróżniejsze perypetie, których udziałem byli okoliczni mieszkańcy i przechodzący turyści.

Ostatni etap to zejście przez Przykrą do Wapienicy.  Z tej perspektywy góry otaczające te dolinę wydały się nam niebotycznie wysokie i monumentalne. Minęliśmy zaporę w Wapienicy, Krzywą Chatę i przy potoku Żydowskim pożegnaliśmy się obiecując sobie rychły powrót na zimowe szlaki.

Wycieczka w dniu 7 listopada 2017 r.

Jesień powoli zaczyna się kończyć, już  tylko nieliczne drzewa zachowały swą urodę. Nasza propozycja wycieczki na Skalite i do Szczyrku spotkała się ze sporym zainteresowaniem, uczestniczyło w niej bowiem aż 28 osób. Autobusem dotarliśmy do Buczkowic skąd spacerem wzdłuż Żylicy przeszliśmy w rejon miejscowego  kościoła. Czerwony szlak początkowo poprowadził nas przez pola a później stromo w górę przez las trawersując Skalite i zostawiając je po prawej stronie. Zachwyciły nas złote brzozy, które w tej okolicy obficie porastają zbocza. Samo Skrzyczne skryło się w jesiennej mgle, widoki również nie były dalekie. Po ok. godzinnym marszu dotarliśmy na przełęcz Siodło gdzie zatrzymaliśmy się  aby odpocząć. Przed nami rozpostarła się panorama Szczyrku wraz z jego otoczeniem i  nawet ukazało się słońce. Powoli zaczęliśmy schodzić aby po niedługim czasie znaleźć się w samym centrum Szczyrku. Część uczestników pojechała do Bielska reszta zatrzymała się w kawiarni Bagatela. Lokal ten ma swoją bogatą historię o czym świadczyły liczne zdjęcia porozmieszczane na ścianach. Jego właścicielka jest fotografką i chętnie umieszcza we wnętrzach wystawy artystów obiektywu.

Ponieważ wiele osób miało po wyciecze niedosyt wynikający ze zbyt krótkiej trasy już w tej chwili zapowiadamy następną, dużo dłuższą wycieczkę w dniu 21 listopada. Rezerwujcie sobie ten dzień, jedziemy do Brennej – bardziej szczegółowe informacje zostaną podane na tydzień przed terminem wyjazdu.

Wycieczka na Turbacz 9 lipca br

Cześć! Niektórzy w niedzielę moczyli nogi……..a niektórzy poszli na Turbacz…..

Wycieczka zorganizowana prze Pol.Tow.Tatrz. (PTT B-B). Przejście z Przełęczy Knurowskiej przez Zielenicę – Kiczorę – Turbacz – Stare Wierchy – Maciejową – do Rabki. (ok.28 km!!!!)

Pozdrawiam Ala

Kilka panoramicznych widoczków

No i kilka fotek

 

 

Wycieczka na Babią Górę w dniu 13 czerwca 2017r.

    Wcześnie rano wyruszyliśmy samochodami w kierunku Korbielowa. Pogoda słoneczna, humory wyśmienite zwłaszcza po przygodzie z plecakami, które zaraz na starcie wypadły z bagażnika. Po ok. 1,5 godziny byliśmy już w miejscowości Slana Woda na Słowacji skąd wyruszyliśmy na szlak. Naszym celem był najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego Babia Góra wznosząca się na dumną wysokość 1725 m npm. Po drodze zwiedziliśmy muzeum Pawla Orszagha Hviezdoslawa, słowackiego Mickiewicza, jak nam powiedziała przewodniczka. Tu mistrz pióra czerpał natchnienie do swojej epopei „Żona gajowego”. Dzień był pogodny i rześki. Ciesząc się wspaniałą przyrodą podchodziliśmy pod górę. Za sprawą Unii Europejskiej szlak był znakomicie przygotowany – tablice informacyjne, miejsca postoju a nawet wieże obserwacyjne. Im wyżej tym widoki rozleglejsze. Minęliśmy dolny, zalesiony regiel, później piętro kosówki z kępami pięciornika złotego i łanami borówki brusznicy, w końcu dotarliśmy do miejsc gdzie tylko skały. W sumie pokonaliśmy pod górę tysiąc metrów. Ale byliśmy spokojni o nasze bezpieczeństwo gdyż wśród nas był ratownik GOPR skomunikowany zresztą z kolegą na Markowych Szczawinach. Na szczycie nieźle wiało ale widoki imponujące. Nieczęsto Babia jest tak przyjazna turystom. Schodząc zauważyliśmy jeszcze dwa płaty śniegu oraz przekwitające sasanki alpejskie, które wiosną porastają podszczytowe partie góry. Stromo zeszliśmy na przełęcz Bronę by znów podejść na Małą Babią zwaną też Cylem. Pod szczytem ostatni dłuższy popas i widok na naszą „zdobycz” czyli Babią Górę wraz z jej skalnymi zerwami. Schodzenie rozpoczęliśmy od bardzo stromego zejścia w lesie, które zamieniło się wkrótce w długą, leśną a w końcowym odcinku asfaltową drogę by około szóstej wieczór dojść z powrotem do schroniska w Slanej Wodzie.

     Pobiliśmy tym samym kilka rekordów naszych wycieczek – najwyższy szczyt – 1.725 m npm najdłuższy szlak – 21 km, najdłuższa czasowo trasa od 10.30 do 18-tej.

    Grupa liczyła 19 osób, wszyscy znakomicie do wycieczki przygotowani i zmotywowani. Jak zwykle panowała wspaniała, turystyczna atmosfera, zatem czekamy na następne wyprawy.

Wycieczka do Lesznej w dniu 9 maja 2017 r.

Dzień zapowiadał się pogodnie choć było chłodno. Wyruszyliśmy czterema samochodami do miejscowości Leszna Górna w okolicach Dzięgielowa.

Przed nami Mała Czantoria,

Za nami góra Tuł z rezerwatem storczyków,

„Spowiedzisko” to miejsce gdzie w XVII wieku spotykali się

prześladowani ewangelicy aby się modlić,

 

Wycieczka we wtorek 9 maja

DRODZY TURYŚCI,

Jak zapewne pamiętacie jesienią planowaliśmy wybrać się do Lesznej w rejon Tułu, Małej Czantorii z przejściem na stronę Czeską.

W najbliższy wtorek, 9 maja spotykamy się na parkingu Kubiszówki o godzinie 8-mej i wyjeżdżamy autami do Lesznej.

Stamtąd podejście pod Małą Czantorię, gdzie znajduje się tzw. „Spowiedzisko” czyli leśny Kościół Ewangelicki. Od Kościoła kierujemy się w stronę góry Ostre i przekraczamy granicę skąd będziemy podążać czerwonym szlakiem na Wróżną. Miejsca te były widoczne podczas naszej ostatniej wycieczki na Filipkę.

Z Wróżnej zejście z powrotem do Lesznej. Trasa ok. trzech-czterech godzin.

Z uwagi na ograniczoną ilość miejsc w samochodach prosimy o zgłaszanie się mailem bądź telefonicznie pod nr 734 134 153

Teresa i Witek Kubikowie