Wtorkowy spacer z przygodami – 4 lipca br.

Rano wyruszyliśmy autobusem na Biały Krzyż.

Kierowca z radości, że wiezie tak miłą grupę, włączył ogrzewanie na „full” – „taki autobus proszę pani”.

Byliśmy mu bardzo wdzięczni, bo w końcu lipiec…

Na Białym Krzyżu okazało się, że wbrew moim przewidywaniom (brawo internet), powrót dopiero o 14:45. Stwierdziliśmy więc, że zamiast iść w górę,zrobimy sobie spacer w dół do Salmopolu.

Przedtem odbyliśmy niezbyt długi, piękny spacer ( trochę nas pokropiło) planowaną trasą widokową.

Żółtym szlakiem zeszliśmy do Salmopolu – tu Tadzio i Grażynka zauważyli, że jest jeszcze wcześnie (południe) i postanowiliśmy odbyć dodatkowo spacer w Szczyrku, zakończony napojem chmielowym lub kwaśnicą „Kwasimordą”.

Kochana „szesnastka” stwierdziła, że było super – bardzo się cieszę

Karina