Wycieczka do Jaworza 15.XI.2018

To była wspaniała wyprawa do Jaworza  wraz z wizytą u państwa
Ewy i Krzysztofa Czaderów,
Udokumentowała tę wyprawę Małgosia Polak

 A oto opis wycieczki:
Mimo bardzo chłodnego dnia zdecydowaliśmy się na tę wycieczkę gdyż byliśmy już umówieni z panem Krzysztofem Czaderem w jego domu w Jaworzu. Dojechaliśmy tam naszą stałą trasą przez Wapienicę, Jaworze Średnie i Jaworze Centrum. Pan Krzysztof to niezwykle ciekawa i barwna osoba. Artysta plastyk – rzeźbiarz, malarz ale także kolekcjoner. Zbiera monety, stare przedmioty i … hoduje motyle. Jest ciekawy wszystkiego i tą wiedzą chętnie dzieli się ze zwiedzającymi jego dom gośćmi. W kilku pokojach zgromadził niezwykłą ilość rzeźb w kamieniu i drewnie / zwłaszcza ptaków /, okazów skał, obrazów, całe kolekcje monet i inne ciekawe przedmioty. Wiele z nich było znalezionych podczas budowy jego domu, który został zniszczony podczas wojny.

           Byliśmy pod ogromnym wrażeniem tego miejsca i odjechaliśmy , serdecznie żegnani przez gospodarza. Dalsza droga poprowadziła nas do Świętoszówki gdzie już niejednokrotnie  byliśmy. Restauracja Dwór Świętoszówka zaoferowała nam swoje ciepłe i przytulne wnętrze i nareszcie tam się rozgrzaliśmy. Droga powrotna przebiegała przez Jasienicę, bardzo szybko ja pokonaliśmy gdyż chłód dawał się nam we znaki.

           Wydaje się, że to już koniec sezonu rowerowego 2018 r. Wprawdzie ilość wycieczek nie imponowała ale za to jeździmy coraz dalej, np. byliśmy w Zatorze , Wiśle i Brennej. Cieszymy się, że jest z nami Stasiu, doszli też do naszej grupy Jurek i Agnieszka. W sumie jest nas 12 osób i jest to optymalny skład na wycieczki rowerowe. Mamy bardzo ambitne plany, marzy się nam m.in. przejechanie trasy Wiślanej z Oświęcimia do Krakowa a także wspólny daleki wyjazd, ale na ten temat dopiero w przyszłym roku. Na razie dziękujemy wszystkim naszym uczestnikom za to, że są tak zdyscyplinowani i chętni do podejmowania wyzwań i… do zobaczenia w przyszłym roku na naszych imprezach.