Wycieczka do Wilamowic w dniu 4 lutego 2020r.

Chociaż pogoda zupełnie nie zachęcała do wyjścia z domu na zaplanowanej wycieczce do Wilamowic zjawiło się 27 osób. Po półgodzinnej jeździe autobusem ujrzeliśmy strzelisty, neogotycki kościół parafialny. Zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci przez księdza wikariusza i mieliśmy okazję wysłuchać ciekawej gawędy o historii tej świątyni. Jej najcenniejszym elementem jest tryptyk ołtarzowy wyrzeźbiony w drewnie lipowym przez nieżyjącego już artystę ludowego Kazimierza Damka zwanego „wilamowickim Witem Stwoszem”. Ołtarz wzorowany jest na ołtarzu z kościoła Mariackiego a kościół – na katedrze św. Stefana z Wiednia. Skąd takie aspiracje ? O tym wszystkim dowiedzieliśmy się już od prezes stowarzyszenia Wilamowian , pani Justyny Majerskiej-Sznajder, która gościnnie przyjęła nas w pomieszczeniach Gminnego Centrum Zachowania Dziedzictwa Kulturowego Informacji i Edukacji w Gminie Wilamowice. Nazwa długa ale też trzytysięczne Wilamowice mają się czym pochwalić! Od siedmiuset z górą lat mają bowiem : swój własny język unikalne zwyczaje, bardzo ciekawe stroje ludowe i przebogatą kulturę.  Historia tej miejscowości rozpoczyna się w XIII wieku kiedy to na ziemie spustoszone przez najazdy tatarskie książę opolsko-raciborski Władysław I sprowadził osadników prawdopodobnie z Flandrii i Fryzji czyli zachodniej części Europy. Społeczność ta nie zasymilowała się tworząc tzw. wyspę kulturową na terenie Wilamowic. Mieszkańcy tutejsi są od pokoleń bardzo pracowici i przedsiębiorczy stąd zamożność tego regionu. Pani Justyna Majerska oraz pan Tymoteusz Król z podziwu godną jak na młodych ludzi pasją działają na rzecz ratowania tej właśnie kultury ucząc dzieci języka wilamowskiego, propagując zwyczaje gdzie tylko jest to możliwe, organizując różne wydarzenia z tym związane. Dowiedzieliśmy się, że najbliższe odbędzie się w dniu 29 lutego o godzinie 17-tej w budynku miejscowej OSP. Jego program to panel dyskusyjny dot. języka wilamowskiego, „Wesele” w wykonaniu zespołu regionalnego, premiera „Małego księcia” w języku wilamowskim i koncert zespołu Łemkowskiego. Za oknem zaczął padać śnieg, z żalem opuszczaliśmy to przytulne wnętrze mając w pamięci bogactwo miejscowej kultury.