Wycieczka na Błatnią w dniu 10 kwietnia 2018 r.

       Tym razem na Błatnią podążaliśmy szlakiem czerwonym z Jaworza Nałęża okrążając dolinę Jasionki. Zaraz za bazą ZHP skręciliśmy w prawo i zaczęliśmy mozolnie podchodzić w górę. Niebawem osiągnęliśmy grzbiet i droga zaczęła prowadzić wzdłuż częściowo usuniętych wiatrołomów. Odsłonił się nam piękny widok na okoliczne szczyty z celem naszej wędrówki zwanym także Błotnym. Dalej droga wiodła przez Czupel, Mały Cisowy oraz Wielką Cisową. Pogoda nam sprzyjała, stopniowo robiło się coraz cieplej. Przed samym podejściem na Błatnią, przy szlaku zielonym schodzącym do Brennej znajduje się miejsce upamiętniające śmierć Edwarda Biesoka, dziewiętnastoletniego dowódcy, który zginął w walce z funkcjonariuszami Milicji Obywatelskiej w maju 1946 roku.

       Odrobinę zmęczeni dotarliśmy do schroniska, gdzie już czekał na nas Roman, który szedł inną trasą. W ten sposób liczba uczestników wycieczki zwiększyła się do 11-tu osób. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie na schodach schroniska i już znaleźliśmy się na szlaku powrotnym. Prowadził on grzbietem Przykrej. Nie dochodząc do leśnego kościoła, gdzie w XVII wieku gromadzili się prześladowani ewangelicy, zaczęliśmy schodzić w dolinę Wapienicy.   Prowadzone są tam prace związane ze zwózką drewna z wiatrołomów i teoretycznie poza weekendami przejście jest tam zabronione. Uważnie więc przeszliśmy ten kawałek drogi i w ostatniej chwili zdążyliśmy na autobus.

      Była to kolejna udana wycieczka, spokojna i nietrudna, w sam raz na początek sezonu.