Wycieczka na Grojec w dniu 12 marca 2019 r.

Tym razem celem naszej wycieczki była trzy-wierzchołkowa góra Grojec, która wznosi się nad Żywcem. Pierwotnie na miejsce wyjścia na szlak mieliśmy dojechać autobusem miejskim ale zmieniliśmy zamiar i przeszliśmy przez miasto na piechotę. Byliśmy zresztą ciekawi jak wygląda park koło zamku po niedawnej wichurze. To co zobaczyliśmy było wręcz przerażające. Część drzew została dosłownie skoszona, poniszczone ogrodzenia i ławki. To wielka strata gdyż wśród wiatrołomów znalazły się pomniki przyrody.
Na górę wychodziliśmy wygodną drogą za amfiteatrem. Zaświeciło nam słońce choć dzień był chłodny. Po niedługim czasie weszliśmy na Średni Grojec , który jest znakomitym punktem widokowym. Wokół góry, jak okiem sięgnąć –Beskid Mały , Śląski i Żywiecki. Wszystko to oglądaliśmy spod krzyża, który został tu ustawiony na pamiątkę pobytu papieża Jana Pawła II w roku 1995.
Z daleka było już widać stację przekaźnikową na szczycie Grojca. Jeszcze błotnista droga, bardzo strome podejście i jesteśmy na szczycie na wysokości 612 m npm. Ci, którzy jeszcze tędy nie szli nie byli świadomi co ich dalej czeka. Nie wiadomo dlaczego szlak został poprowadzony bardzo stromą ścieżką, która o tej porze roku była błotnistą ślizgawką. Prawie każdy z nas miał w związku z tym jakąś błotną przygodę. Paradoksalnie wszyscy byli zadowoleni a jedna z koleżanek wręcz zachwycona. Czyli: im trudniej tym lepiej.
Dalsze zejście już nie nastręczało nam problemów. Szlak doprowadził nas do samego Browaru Żywieckiego, w którym wesoło zakończyliśmy naszą kolejną wycieczkę.