Wycieczka rowerowa w dniu 8 listopada 2018 r.

Ponownie spotkaliśmy się koło Karczmy pod Lotniskiem i wyruszyliśmy w kierunku zapory w Wapienicy.
Byliśmy ciekawi jak wygląda ulica Dębowiec po przebudowie. Minęliśmy lotnisko i wjechaliśmy w ulicę Łowiecką. Powstaje tu coraz więcej domów a droga ciągle wąska i nieprzystosowana do dużego ruchu samochodowo-rowerowego.  Dojeżdżając do skrzyżowania z ulicą Dębowiec  już zauważyliśmy wygodny i poszerzony dojazd. Zatrzymaliśmy się w miejscu gdzie od lat leżał zmurszały pień drzewa gdzie odpoczywali przejeżdżający tu rowerzyści. To co zobaczyliśmy naprawdę nas zachwyciło. Wprawdzie cały pas drzew po prawej stronie został wycięty ale za to powstała droga przyjazna i rowerzystom i pieszym no i oczywiście samochodom.
Uwieczniliśmy na zdjęciu naszą dziewięcioosobową grupę i pomknęliśmy dalej. Również i w obrębie zapory w Wapienicy duże zmiany – jest ona pogłębiana i czyszczona z nanoszonych latami kamieni. Dojechaliśmy za leśniczówkę do miejsca gdzie morsy zanurzają się w lodowatą wodę. Po drodze minęli nas trzej panowie w wieku zbliżonym do naszego, którzy właśnie zakończyli morsowanie. Oznacza to, że sezon rozpoczęty. Po sprawdzeniu tych wszystkich faktów mogliśmy już spokojnie wracać. Jeszcze tylko przerwa na kawę w Krzywej Chacie i zdecydowaliśmy się na dalszą drogę do Jaworza ponieważ wyszło słońce.
Z wielkim smutkiem stwierdziliśmy, że las po lewej stronie, który zawsze mijaliśmy jadąc do Jaworza został wycięty. Przejechaliśmy przez park w Jaworzu, potem minęliśmy amfiteatr i na chwilę zatrzymaliśmy się przy tężni. Obok tego popularnego miejsca powstaje właśnie spory obiekt gastronomiczny należy więc przypuszczać, że to spokojne miejsce nie będzie już takie jak przedtem.
Droga powrotna wiodła przez pola, cieszyliśmy się ostatnimi promieniami słońca.
Jaka szkoda, że już wkrótce trzeba będzie odstawić nasze pojazdy do następnego sezonu.